Wed, 19 November 2008 Wyglada na to, ze po 27 odcinkach oswoilem się z mikrofonem na dobre, bo takiego slowotoku dzisiaj dostalem, ze mi slina kacikiem ust na biurko kapala :-) Slowotok na temat jeden i konkretny – nowy film o Jamesie Bondzie (plus kilka dygresji - jak zwykle). Jednym slowem dzisiejsza odslona podcastu bez nazwy to pozycja obowiazkowa dla wszystkich milosnikow i... wrogow serialu o najslynniejszym agencie jej krolewskiej mosci na swiecie. Szczegolnie dla tych drugich serwuje mega spoilera, zeby nie musieli meczyc się w kinie :-P Mysle, ze wyszlo fanie – czekam na Wasze komentarze! Comments[25] |




